Zdjęcia na iPhone

Zdjęcia na iPhone

Zdjęcia na iPhone - dzieci robią ich za dużo?

W dawnych czasach (za naszej, Rodziców, wczesnej młodości) było tak, że wraz z dostaniem pierwszego aparatu fotograficznego człowiek stawał się dorosły. Przynajmniej w swoim własnym mniemaniu. Dostał urządzenie, o którym mógł samodzielnie decydować i samodzielnie z niego korzystać. A Rodzice nasi wręcz byli tym zachwyceni, że mają trochę czasu wolnego. Podobnie jest dziś, tyle że w tym drugim, czasowym, aspekcie. Dziś dzieciaki mają telefony z wbudowanymi aparatami fotograficznym i samo urządzenie nie jest ani wyczekiwanym prezentem, ani przejawem dojrzałości w oczach Rodzica w stylu "ma, bo zasłużyło". Poza nieograniczonym z zasady dostępem do aparatu dzieci nie mają jeszcze wykształconego pojęcia o tym co warto fotografować, jak to robić, ani też które zdjęcia zostawić. Natomiast mają absolutnie nieskrępowaną chęć fotografowania no i mnóstwo czasu. A zatem zapychają miejsce w telefonie, czy też w chmurze w tempie błyskawicznym. Co zrobić, gdy zdjęcia na iPhone, czy też innym urządzeniu zajmują za dużo miejsca lub są zwyczajnie zbędne? Odpowiadamy poniżej.

Zdjęcia! Wszędzie zdjęcia! Czyli jak okiełznać impet młodych fotografów?

Zdjęcia na iPhone i na innych urządzeniach mobilnych sa banalne do wykonania. Dlatego często sa ich ogromne ilości. Co w tedy?  Mamy do wyboru kilka miejsc, w których możemy przechowywać zdjęcia i filmy. Tak, również filmami dziś się zajmiemy, to w końcu tez obraz i smartfony mają już w standardzie możliwość nagrywania "ruchomych obrazków". Oto co jest do dyspozycji:

  • iCloud
  • Pakiet Office z miejscem dyskowym
  • Dropbox
  • Google drive

iCloud można podzielić między członków rodziny. Miejsca jest sporo, można w razie czego dokupić. Świetne rozwiązanie dla tych, którzy siedzą w środowisku Mac. Ale co z tymi, którzy używają Androida? Ano Microsoft przychodzi z alternatywą. Należy wykupić pakiet Office, a większość z Was już go ma, więc połowa sukcesu, i wybrać opcję przestrzeni chmury do przechowywania plików. W przypadku Mac zdjęcia od razu lecą do iCloud, w przypadku Microsoftu muszą się -przynajmniej pryz pierwszym użyciu- tam załadować.

Zdjęcia na iPhone
Co jeszcze przechowuje materiały?

Dropbox, czyli popularny dodatek, który umożliwia przechowywanie na zasadzie zrzucenia pliku. Najprostsza opcja ale nie każdy lubi doinstalowywać wtyczki.

No i Gdrive, czyli propozycja od Google. Tajemnicą poliszynela jest daleko posunięta inwigilacja i analiza oraz maszynowe uczenie się w wykonaniu Google. Tutaj warto przestrzec Was przed tym, ze Google lubi analizować treści przechowywanych u nich plików. Za to indeksowania działa porównywalnie dobrze do w iCloud i Microsoft. O Apple Family Cloud pisaliśmy i móiliśmy już wcześniej, a także odpowiadaliśmy na pytania z nią związane.

Grzegorz

Dzieci robią zdjęcia i robią ich nieograniczenie dużo. Fotografują różne rzeczy i sytuacje. I równie łatwo co szybko udostępniają treści. Pamiętajcie, żeby porozmawiać z dziećmi o tym co fotografują i co przesyłają sobie i kolegom. Bo mogą z tego wyniknąć naprawdę poważne kłopoty.

Kilka porad jak ograniczyć zdjęcia na iPhone i innych urządzeniach

Po pierwsze chmura. A po drugie chwila czasu dla dziecka na wybranie najlepszych zdjęć. Po trzecie wiedza jak robić dobre zdjęcia.
Najpierw należy zmierzyć się z plikami wideo. One ważą więcej niż setki zdjęć. Jeśli nie potrzebujecie filmu, może być nakręcony przypadkiem lub po prostu po jakimś czasie nie wiadomo o co chodziło - do kosza. A potem nie zapomnijcie usunąć z kosza. Czasami warto zostawiać film, które wasze dzieci kręcą sobie na wzajem. Te z reguły są najzabawniejsze. Zdjęcia zdublowane, niewyraźne, bez konkretnej treści - do kosza.

Rozmawiajcie z dziećmi o udostępnianyc treściach, czy to sobie na wzajem, czy też osobom spoza rodziny. Wysyłając świadomie lub nie np. zdjęcie hasła, wnętrza domu, czy tablicy z adresem mogą sprowadzić niebezpieczeństwo. Również zabawne zdjęcie kolegi przyłapanego na tronie w szkolnej ubikacji najpewniej wywoła falę uwłaczających i głupich komentarzy, nawet jeśli autor nie miał złych zamiarów. Konsekwencje nierozważnie udostępnianych treści mogą być bardzo poważne, od nagany nauczycielskiej, przez utratę prac dziecka, po kradzież w domu, głupie żarty z wykorzystaniem zdjęcia D/O rodzica, czy nawet nieproszonych gości pod bramą, a dziecko bardzo łatwo uprowadzić.


Zainwestuj w dziecko

Warto zastanowić się nad robieniem zdjęć razem z dziećmi. To po pierwsze naprawdę bywa dobrą zabawą, a po drugie ucząc dzieciaki jak robić dobre zdjęcia zmniejszycie tempo zajmowania miejsca i przekażecie użyteczną wiedzę. Dodatkowo może zainicjujecie kreatywne i czasochłonne hobby... A starsze dzieci mogą potem te zdjęcia obrabiać. A może nawet rozwiniecie przyszłą profesję waszego dziecka? Do dzieła, mistrzowie fotografii!